Porozumienia procesowe w znowelizowanym kodeksie postępowania karnego. Ewolucja konsensualizmu w polskim prawie karnoprocesowym.

Jednym z najistotniejszych celów reformy polskiego procesu karnego, obok zwiększenia efektywności procedury i jej uproszczenia, było przede wszystkim przyspieszenie postępowania. Powołana w listopadzie 2009 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zmierzała do realizacji tego celu dwiema drogami - przez rozszerzenie możliwości konsensualnego zakończenia postępowania karnego oraz przez modyfikację przepisów regulujących organizację i przebieg postępowania sądowego, a w tym zwłaszcza postępowania odwoławczego. Obok wprowadzenia zasady kontradyktoryjności i zwiększenia uprawnień Radców Prawnych, rozszerzenie trybów konsensualnych zakończenia postępowania karnego to najbardziej klarowna i doniosła zmiana. Reforma procedury karnej została tak ukierunkowana, aby większa ilość postępowań kończyła się w tzw. trybach konsensualno-kompensacyjnych.

       Konsensualne formy zakończenia procesu karnego są znane polskiej procedurze karnej od 1997 r. Przedtem wiążące porozumienie odnoszące się do wymiaru kary było obce polskiemu karnemu prawu procesowemu, jednakże powszechnie znajdowało wyraz w ustawodawstwach innych państw europejskich, zarówno w systemie common law, jak i systemach prawa kontynentalnego. Do istnienia instytucji konsensualnego zakończenia procesu karnego w europejskich porządkach prawnych aprobująco odnosi się Komitet Ministrów Rady Europy. Już bowiem w II połowie lat 80. ubiegłego wieku uznał on je za sprzyjające usprawnianiu wymiaru sprawiedliwości. Porozumienia procesowe są także szeroko wykorzystywane w innych niż Polska krajach. Korzystanie z trybów konsensualnych, przy założeniu oczywiście, że są one stosowane za zgodą oskarżonego, nie jest także sprzeczne ze europejskimi standardami rzetelnego procesu karnego kreowanymi w oparciu o Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (dalej: Konwencja Europejska) przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

      O ile jednak konsensualne formy zakończenia procesu karnego są w polskim stanie prawnym stosunkowo nowym rozwiązaniem, o tyle same porozumienia między uczestnikami postępowania, nie stanowią żadnego novum. Wedle S. Steinborna, należy przez nie rozumieć umowę zawartą przez co najmniej dwóch uczestników procesu karnego, w granicach ich uprawnień, polegającą na tym, że działając w celu uzyskania dla siebie korzystnej sytuacji procesowej, a zarazem czyniąc drugiej stronie ustępstwa, osiągnęli konsensus co do pewnej kwestii mającej znaczenie dla toku procesu lub rozstrzygnięcia merytorycznego. Z kolei S. Waltoś definiuje porozumienie procesowe jako umowę zawartą przez oskarżonego z oskarżycielem publicznym, pokrzywdzonym, czy nawet organem procesowym, w którym to porozumieniu, w zamian za określone w tej umowie zachowanie oskarżonego, zostanie wydana decyzja bardziej dla niego korzystna w porównaniu z tą, jakiej mógłby się spodziewać  bez takiego zachowania.

      Polski kodeks postępowania karnego przewiduje dwa tryby konsensualnego zakończenia postępowania karnego – skazanie bez rozprawy, o którym mówi art. 335 k.p.k., a także dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej, ujęte w art. 387 k.p.k. Te dwie instytucje to formy porozumienia uczestników procesu z organami wymiaru sprawiedliwości odnośnie orzekanej za popełnione przestępstwo kary. Trudno byłoby sobie dziś wyobrazić sprawne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości bez obu tych form konsensualnego zakończenia postępowania karnego. Wyraźnie dowodzą tego statystyki, wskazujące, że w skali całego kraju ponad połowa spraw zakończonych skazaniem następuje w trybie skazania bez rozprawy oraz dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej.

      Skazanie bez rozprawy to instytucja pozwalająca podejrzanemu i prokuratorowi zawrzeć jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego, porozumienie dotyczące rodzaju i wymiaru kary, a także innych środków karnych, w tym również kwestii kosztów postępowania. W razie osiągnięcia konsensusu prokurator kieruje sprawę do sądu, który to bez przeprowadzenia rozprawy i bez prowadzenia postępowania dowodowego wydaje wyrok skazujący, jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a sama postawa oskarżonego wskazuje na to, że cele postępowania zostaną osiągnięte.

      Dobrowolne poddane się odpowiedzialności karnej to z kolei instytucja polegająca na tym, że oskarżony może złożyć wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary, czy też środka karnego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Gdy okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości, a jednocześnie cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości to sąd może uwzględnić ten wniosek. Takiemu wnioskowi nie mogą wówczas sprzeciwić się prokurator i pokrzywdzony, należycie powiadomiony o terminie rozprawy oraz pouczony o możliwości zgłoszenia przez oskarżonego takiego wniosku.

      Od wejścia w życie Kodeksu postępowania karnego z 1997 r. unormowania kodeksowe dotyczące porozumień procesowych uległy istotnym przeobrażeniom.

      Gruntowną nowelizację ich pierwotnego kształtu przeprowadzono ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego, ustawy o świadku koronnym oraz ustawy o ochronie informacji niejawnych, która przede wszystkim znacznie rozszerzyła możliwość zastosowania instytucji konsensualnego zakończenia postępowania karnego.

      Kolejne propozycje fundamentalnych zmian w omawianej materii przedstawiła w 2012 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Stanowiły one część projektu kompleksowej reformy polskiego procesu karnego.

      Ostatecznie, po korektach wprowadzonych w toku prac parlamentarnych, reforma ta przybrała postać ustawy z dnia 27 września 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (dalej: ustawa nowelizująca). Modyfikacja przepisów dotyczących porozumień procesowych stanowi istotną część zmian zaproponowanych w ustawie nowelizującej. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego w uzasadnieniu do przygotowanego projektu ustawy wśród celów proponowanej reformy wymieniła konieczność „usprawnienia i przyspieszenia postępowania, dzięki stworzeniu prawnych ram szerszego wykorzystania konsensualnych sposobów zakończenia postępowania karnego”. Cel ten umieszczony został zaraz po wskazaniu na dążenie do przemodelowania postępowania jurysdykcyjnego i przygotowawczego, co miało doprowadzić do zwiększenia kontradyktoryjności polskiego procesu karnego. Wyraźnie świadczy to zatem o wadze proponowanych zmian. Warto więc przyjrzeć się wprowadzonym przez ustawę nowelizującą unormowaniom kodeksowym dotyczącym porozumień procesowych. W zdecydowanej większości weszły one w życie, podobnie jak przeważająca część unormowań ustawy nowelizującej, w dniu 1 lipca 2015 r.

      Wyjątkiem jest jednak nowelizacja przepisu art. 335 k.p.k., która weszła w życie 9 listopada 2013 r., a więc już po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia ustawy nowelizującej. Zgodnie z § 1 wspomnianego przepisu skazanie bez rozprawy jest możliwe w przypadku wszystkich występków. Natomiast wniosek z art. 387 k.p.k. od dnia 1 lipca 2015 r. możliwy jest do zgłoszenia w sprawie o każdy czyn zabroniony, a więc także w sprawach o zbrodnie (znowelizowany art. 387 § 1 k.p.k.).

      Wprowadzona nowelizacja zasługuje na uznanie. Korzystanie z trybów wskazanych w przepisach art. 335 i art. 387 k.p.k. zdecydowanie sprzyja przyspieszeniu działania wymiaru sprawiedliwości. W przypadku zastosowania instytucji skazania bez rozprawy większość spraw kończy się na pierwszym posiedzeniu w krótkim okresie od wpłynięcia sprawy do sądu. W odniesieniu natomiast do dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej regułą jest zakończenie sprawy na pierwszej rozprawie. Warto ponadto zaakcentować, że w sprawach, w których wykorzystywane są tryby konsensualne, orzeczenie pierwszoinstancyjne prawie nigdy nie jest zaskarżane.

      Po drugie, na podkreślenie zasługuje, że przyspieszenie postępowania karnego nie odbywa się kosztem poszanowania gwarancji procesowych jego uczestników. Można zresztą zauważyć, że w sprawach, w których skazanie bez rozprawy oraz dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej są stosowane, oskarżeni w zdecydowanej większości przyznają się do popełnienia zarzucanego im czynu. Oczywiście nie świadczy to o tym, że do nadużywania trybów konsensualnych w ogóle w praktyce nie dochodzi, ale nie ma podstaw do przyjęcia, że wynika to z samego charakteru czy też kształtu tej instytucji.

      Nowelizacja wpisuje się w widoczny trend rozszerzania zakresu spraw, w których możliwe jest zawarcie porozumienia procesowego. W przypadku skazania bez rozprawy pierwotna wersja Kodeksu postępowania karnego przewidywała bowiem, że stosowanie tej instytucji możliwe jest, gdy zarzucono oskarżonemu czyn zagrożony karą do 5 lat pozbawienia wolności. Nowelizacja z 2003 r. rozszerzyła tę możliwość do występków zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej były to odpowiednio: występki zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności, a od 2003 r. wszystkie występki. Tendencja do rozszerzania zakresu spraw, w których możliwe jest zawarcie porozumienia, widoczna jest nie tylko w Polsce, ale także innych krajach europejskich (np. we Włoszech i w Rosji). Należy jednak zauważyć, że proponowane rozwiązanie ma charakter szczególny w porównaniu do innych krajów europejskich, gdzie zakres spraw, w których możliwe jest zawarcie porozumień procesowych, nie jest zazwyczaj zakreślony tak szeroko. Sam ten fakt jednak nie powinien decydować o negatywnej ocenie wprowadzanego rozwiązania.

      Na tle rozwiązań przyjętych w ustawie nowelizującej warto więc bliżej przyjrzeć się kwestii zróżnicowania zakresu spraw możliwych do zakończenia w trybie skazania bez rozprawy oraz dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej. Jak zostało wspomniane, w przypadku skazania bez rozprawy ustawodawca dopuszcza rozpoznanie spraw o wszystkie występki, a nie, jak to było przed zmianą, o te, które zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności. W odniesieniu natomiast do dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej rozszerzenie nastąpiło na wszystkie sprawy, a więc także na niedopuszczalne wcześniej orzekanie w przedmiocie zbrodni. Warto zwrócić tutaj uwagę na to jakie powody decydują de lege lata o zróżnicowaniu zakresu spraw możliwych do zakończenia w tych trybach. Decydujące znaczenie mają, jak się wydaje, dwa czynniki.

      Pierwszym jest odmienny sposób rozstrzygania omawianych spraw. W przypadku skazania w trybie art. 335 k.p.k. sąd orzeka na posiedzeniu, natomiast w przypadku trybu z art. 387 k.p.k. sprawa rozstrzygana jest na rozprawie W teorii procesu karnego nie ulega wątpliwości, że to rozprawa jest modelowym forum do rozstrzygania o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Dobitnie dowodzi tego także sposób kodeksowego unormowania postępowania przed sądem pierwszej instancji. Przepisy działu VIII k.p.k. w większości dotyczą bowiem procedowania na rozprawie. Posiedzenia natomiast z założenia mają służyć rozpoznawaniu kwestii incydentalnych i dodatkowych. Powyższe zróżnicowanie ściśle wiąże się z faktem, że fundamentalne zasady procesu karnego realizowane są najpełniej na rozprawie głównej. Wskazać można w tym miejscu przede wszystkim zasadę bezpośredniości, jawności i ściśle z nimi związaną zasadę kontradyktoryjności. Z tej perspektywy nie jest zatem przypadkiem, że wśród dyrektyw składających się na rozumienie zasady bezpośredniości akcentuje się to, iż sąd powinien wydać rozstrzygnięcie na podstawie dowodów przeprowadzonych na rozprawie. W odniesieniu natomiast do zasady jawności na uwagę zasługuje, że w doktrynie pod rządami kodeksu postępowania karnego z 1969 r. oraz 1997 r. dominowało stanowisko o niejawnym charakterze posiedzeń sądowych. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia ściśle związanego z jawnością postępowania wychowawczego oddziaływania rozprawy głównej w sprawach karnych. W świetle powyższego, a w szczególności biorąc pod uwagę odejście od realizacji szeregu zasad procesowych przy orzekaniu na posiedzeniu. waga sprawy może, a zdaniem niektórych przedstawicieli doktryny powinna sprawiać, że nie każda może zostać rozpoznana poza rozprawą.

Drugą widoczną w obecnym stanie prawnym różnicą między orzekaniem w trybie art. 335 k.p.k. i art. 387 k.p.k. jest zakres możliwego łagodzenia kary wymierzanej oskarżonemu. O ile w przypadku trybu skazania bez rozprawy wymierzana kara może mieścić się nie tylko w ramach zagrożenia przewidzianego w ustawie karnej, ale także w szerszych granicach wskazanych w art. 343 § 1 i 2 k.p.k., o tyle przy skazaniu w trybie dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej ta druga możliwość jest wyłączona.

      Ważną z perspektywy oskarżonego zmianą w ramach trybów konsensualnych jest modyfikacja postępowania w przedmiocie złożonego przez oskarżonego wniosku o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej. Zauważyć bowiem należy, że po nowelizacji kodeks postępowania karnego premiuje tych oskarżonych, którzy możliwie najwcześniej złożą wniosek o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej. Dotyczy to jednak wyłącznie spraw o zbrodnie. Przepis art. 387 § 4 k.p.k. stanowi, że w sprawach o zbrodnie nadzwyczajne złagodzenie kary może nastąpić tylko wówczas, gdy wniosek został złożony przed doręczeniem oskarżonemu zawiadomienia o terminie rozprawy. Późniejsze złożenie przez oskarżonego wniosku nie eliminuje możliwości uzgodnienia łagodniejszej kary, ale może się to odbyć jedynie w ramach ustawowego zagrożenia przewidzianego dla danej zbrodni.

      Równie istotną modyfikacją uregulowania trybów konsensualnych jest przyznanie pokrzywdzonemu uprawnienia do sprzeciwienia się skazaniu bez rozprawy (dodany art. 343 § 3a k.p.k., który wszedł w życie 1 lipca 2015 r.). Co jednak warte podkreślenia, zawarcie porozumienia procesowego uzależnione jest od braku sprzeciwu a nie zgody pokrzywdzonego. Możliwe jest więc uwzględnienie wniosku oskarżonego w sytuacji, gdy pokrzywdzony nie stawi się on na rozprawę albo posiedzenie sądu, a został powiadomiony o ich terminie.

      W świetle rozwiązań europejskich polska regulacja odznacza się szerokim zakresem spraw,  w których istnieje możliwość zawarcia porozumienia karnoprocesowego, co należy ocenić pozytywnie, z uwagi na to, że ostatnia reforma procedury stała się realnym usprawnieniem postępowania karnego, od wielu lat zmagającego się z przewlekłością przewodu sądowego.

      Zwiększenie roli konsensualnych form zakończenia procesu karnego jest konsekwencją trwałej tendencji w tym zakresie, rozpoczętej wprowadzeniem instytucji skazania bez rozprawy oraz dobrowolnego poddania się karze w Kodeksie postępowania karnego z 1997 roku, a następnie kontynuowanej nowelizacją z 2003 roku, nowelizacją z 2013 roku i ostatecznie gruntowną reformą postępowania karnego, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r. Reforma ta zasługuje na aprobatę, choć można podejrzewać, że nie doprowadzi do znacznego wzrostu liczby spraw finalizowanych w ramach instytucji skazania bez rozprawy oraz dobrowolnego poddania się odpowiedzialności karnej. Zmiany ustawowe dotyczą bowiem spraw o najpoważniejsze występki oraz zbrodnie, których, co naturalne, jest relatywnie niewiele.

      Przyspieszenie procesu karnego już stanowi wartość samą w sobie, ale dodatkowo w zakresie skazania bez rozprawy przyznane zostało uprawnienie sprzeciwu wobec wniosku, co przyznało wpływ na przebieg procesu podmiotowi, który na zachowaniu oskarżonego ucierpiał. Choć ta akurat zmiana może nie przyczynić się w praktyce do usprawnienia postępowania, to jednak wzgląd na cele postępowania, wśród których ustawodawca wymienia uwzględnienie prawnie chronionych interesów pokrzywdzonego, sprawia, że ma ona uzasadnienie.

Powrót do listy wpisów